Wygładziłam dłonią skrawek śliskiego i cienkiego materiału. Spódnica wydawała się na moim ciele bardziej opięta niż zwykle, a koszulka zasłaniała mi jedynie piersi. Kolczyk w moim pępku niebezpiecznie błyszczał. Mienił się się różnymi kolorami, a srebrny kwiatek delikatnie się wpasowywał w moje ciało. Wzięłam głęboki oddech i po chwili z świstem wypuściłam przezroczyste powietrze. Nigdy nie lubiłam imprez.
- To nie mój styl Valerie. Nie wiem w coś mnie ubrała, ale długo w tym nie wytrzymam. - poczułam ostre łzy w moich oczach, które kuły powieki, by uroniły choć trochę. Przyjaciółka złapała mnie za ramiona i kołysała mną w uścisku. Uśmiechnęłam się do siebie. Jedna prawdziwa. Jedna będąca podobną do mnie.
- Dobra, dobra. Nie rozklejaj się, za chwilę chłopaki przyjeżdżają! - pisnęła zadowolona. Nie ma to, jak mieć superowego batmana za chłopaka i zamiast super mocy, ma perkusję.
Uśmiechnęłam się pomimo tego do siebie, niewiele chciałam od życia. Jedynie szczęścia, którego może jeszcze nie znalazłam?
Usłyszałyśmy trąbienie samochodu, więc posłusznie zeszłyśmy w dużych koturnach, nieco śmiesznie i głośno stukając nimi o polakierowany parkiet. Wzięłyśmy najpotrzebniejsze rzeczy i z lekkim uśmiechem na ustach zamknęłyśmy dom moich rodziców. Luke wyszedł po mnie, zaś Ashton doszedł do przyjaciółki w drodze. Mój chłopak objął mnie w pasie i mocno zaparł mnie swoimi ustami, przez co zderzyliśmy się z maską samochodu. Kiedy się oderwaliśmy Ashton i Valerie się na nas głupio patrzyli, po czym skomentowali to głośnym śmiechem.
- Najpierw impreza, później seks Luke! - zaśmialiśmy się z chłopakiem sarkastycznie i wsiedliśmy na tylne miejsca pasażerów w samochodzie. Złapana ręką w pasie przez Hemmings'a i otulona piosenką z grającego radia było mi bardzo dobrze. Za chwilę jednak musiała zostać przerwana idealna harmonia. Musiałam pójść z chłopakami i dziewczyną na imprezę. Zniesmaczona i nie co oburzona czekałam, aż Luke zrobi pierwszy ruch, jedynie zbliżył się do mnie i szepnął mi na ucho.
- Spróbuj się bawić dobrze. Za niedługo wrócimy, obiecuję.
Uśmiechnęłam się do niego i cmoknęłam go w usta, po czym doszliśmy do Ashton'a i Valerie, którzy poszli bez nas.
Cześć, jestem Emily poznaj moją historię!
''Nie ma to, jak mieć superowego batmana za chłopaka i zamiast super mocy, ma perkusję'' - aka najlepsze słowa mojej ukochanej pisarki <3
OdpowiedzUsuńWiesz że cię kocham nie?!
I TO MA BYĆ OPO +18 BO JA BYĆ NIE WYŻYTA I KOCHAĆ LITERATURĘ EROTYCZNĄ A TY MI MUSIEĆ TAKĄ ZAFUNDOWAĆ ;D
Zakochałam się w prologu :D
Jest cudowny, jak i ty :*
A do tego powiem ci że fajny masz szablon :D
A teksty pod zdjęciem najlepsze XD
A! I zmień statystykę żeby nie było tych kresek bo mnie one wkurwiają :O
Obsada jest cudowna! *o*
A ja nadal czekam na fabułę! ^^
Buzi i w najbliższym czasie masz mi dać tu pierwszy rozdział!
KC dupo :*
+ WPADAJ DO MNIE NA CHATĘ BO JEST WOLNA WIĘC ROBIĘ BIBĘ Z JANOSIKAMI W TLE ;D
UsuńZABIJĘ CIĘ ZA TEN TEKST POD NAGŁÓWKIEM ;O
Usuń